skoki spadochronowe Piła skoki ze spadochronem Włocławek
(+48) 601 666 791 skoki z instruktorem

My skoczyliśmy

OPISZ SWOJE WRAŻENIA NA NASZEJ STRONIE

Jeśli chcesz aby Twoje zdjęcie i wrażenia ze skoku znalazły się na naszej stronie wyślij je na adres: marek@skydive-torun.pl

MAŁGORZATA MAKŚWIEJ

Witaj Marku

Naprawdę nie sądziłam, że jeszcze mnie coś takiego w życiu spotka… gdy pierwszy raz pomyślałam o skoku ze spadochronem, wydawało mi się to czymś ekstremalnym…. Minęło wiele lat… od któregoś momentu to już nie było tak, że mówiłam, że chcę skoczyć, ja już wiedziałam, że skoczę. Nie przypuszczałam jednak, że wyzwoli to we mnie takie emocje, tęsknotę i pragnienie by znów skoczyć… i znów… Teraz już wiem, że chcę skakać.

I tyle chciałam Ci powiedzieć

Pozdrawiam i do zobaczenia

Małgorzata Makświej


SYLWIA POKORA

Drogi Marku :) 
Ja wiem, że macie takich pochwał i achów i ochów full :) ale nie mogę po prostu, nie mogę i muszę napisać :) 
Dostałam film, jest cudowny, wszystko pięknie. Jesteście niesamowici, dobra robota. Wspomnienia uchwycone dokładnie jakbym chciała. 
Skok  - było to moje marzenie od wielu lat :) ale inaczej sobie to wyobrażałam ze hop i spadochron się otwiera. Dopiero  w czerwcu, gdy była decyzja skaczę doczytałam, że jest spadanie, wisienka na torcie. :) :) tak wiec gdy postanowiłam, że to zaistnieje niebawem, dostałam więcej niż marzyłam. 
Film cudo :) wiem, że nie pamiętałam wszystkiego no i film mi przypomniał :) Cygana witałam 2x :) :) trochę inaczej się to pamięta w górze. Dlatego chcę jeszcze raz na pewno :) bardziej świadoma i już bez lęków, stresów i takich tam dupereli :) 
Skok trzyma mnie kolejny tydzień i jestem na haju :) ciekawe kiedy minie:) . Obecnie świat nie jest taki sam. Moje znajome miejsca, ludzie już nie są takie same, bo moja głowa jest jakby nie obecna, jakby coś nie pasowało, a na widok chmur uśmiech od ucha do ucha- taka kotwica ;)  
W dniu skoku powiedziałam nigdy, przenigdy kursu, ale na pewno kolejne skoki tandem :) :) :) po dwóch dniach :) może kiedyś kurs i jeszcze więcej skoków tandem :) ile się uda :) 
Dziękuję Tobie i Wam wszystkim za te wspomnienia, że czułam się tam tak dobrze bezpiecznie i na ziemi i u góry :) 
Jestem bardzo zadowolona i bardzo dumna z siebie, że przełamałam wiele przeszkód w sobie :) 10x chciałam się wypisać :) 
Teraz to ja proszę o scenerię bez chmur - efekt ziemi z samolotu i szybko zbliżającej się ziemi, i druga sceneria chmury i zachód słońca też nie pogardzę :) :) Kolejne tandemy będą :) 
Na kurs jestem jeszcze nie gotowa psychicznie, wolę oddać się w ręce profesjonalistów :) 
Już rozumiem zdanie "dla skoków warto żyć " :) dlaczego tak to kochacie ... tak moze to być miłość życia :), nie da się opisać słowami niczym tego co tam jest, to trzeba przeżyć....

Pozdrawiam i do zobaczenia Sylwia Pokora 

SYLWIA POKORA DRUGI SKOK

:) jeszcze raz Wam wszystkim dziękuję, za te wspomnienia i chwile.
Było wspaniale za pierwszym razem, a teraz 1000x lepiej. Musicie sprzedawać od razu dwa skoki :) no musicie :) to jest kropeczka nad i ....

Teraz gdy porównam dwa skoki to pierwszy był tak trochę na wariata ;), a dzisiaj świadoma trzeźwo patrząca na wszystko, nie z myślą w głowie niech się dzieje ;) nie wierzyłam w to co robię. A potem zadowolenie z siebie ;) i duma. Dużo rzeczy przełamałam w sobie. 

Dzisiaj świadomość od początku do końca, może chwilka przy układaniu nóg przy wychodzeniu była mała dezorientacja, jak je ułożyć i nie wypaść :) - takie dziwne myśli -  (muszę prosić o szerszy kombinezon hahaha) jednak tam jest taki moment, że nie można się niczym nakręcić....  szybko się dzieje. 
.....Szybko w ogóle znaleźliśmy się na właściwej wysokości niż w antku, tak mi się wydawało. 

Dzisiaj wszystko było inaczej -nawet otwieranie spadochronu i wyrzut do góry nie przestraszył "co się dzieje" :) a już tylko machałam do kamerzysty obserwując go jak robi się małą kropeczką.... i nawet nie "przyduszało" powietrze.... było normalnie. :) byłam skupiona na te małe domki, bo przecież tak chciałam tej ziemi. :):) 
Wszystko już było znane, komfortowo, głowa pamiętała. 

Po pierwszym razie był taki niedosyt - chce więcej - byłam  jak szalona :) a dzisiaj mam piękny spokój tam w środku, harmonię, świadomość przeżycia każdej chwili jak chciałam.
spokój .....jestem wzruszona!!! i zakochana tylko jeszcze nie wiem w czym - w samym hop (decyzja-odwaga)- czy w spadaniu (trochę bezbronność)  - czy szybowaniu (stery w moich rękach). Każdy etap niesie za sobą coś innego. 
 ...  Nie umiem określić co jest dla mnie naj.... :) -hym na tą chwilę  .... spadanie, ale skoro spadania nie czuje to nazwę to latanie :) :) i widok otwieranego spadochronu :) 

Co ciekawe nie mam uczucia spadania, ani za pierwszym ani za drugim razem. Co mnie dziwi, bo spadanie w snach wybudza mnie , jako wielki horror :) Podczas skoku jest taki opór powietrza, że mam wrażenie, że woda :) chociaż jest pęd powietrza. Może kiedyś to zrozumiem. :) 

Piękny spadochron, gdy się otwiera napełnia - ... uwielbiam. Widoki jak widoki :) ale ten spadochron , ułożenie tych fałd napełniające się powietrzem... coś pięknego. Jak rozwijający się kwiat. gdy się już cudnie otworzy ufff :) jest !
Gdy dałeś mi linki, sznurki - kierownicę ;) (jakoś to się nazywa) - zaczarowałam się :) :) no Ty to wiesz jak trafić właściwie :) :) 

Same loty są ogromna atrakcją Antek  i Cesna :) love ... człowiek czuje się tak mały, różne refleksie przychodzą do głowy siedząc w takim małym samolociku. 

Dostałam moją ziemię :) i trochę zachód z samolotu :) moze się załapał na fotki :) wiec dostałam wszystko co chciałam ... jak to możliwe, że dajecie ludziom tyle i jeszcze więcej ... niesamowite to jest .... 

Kurs - nie wiem. W pierwszym dniu skoku mówiłam nigdy, potem mówiłam może kiedyś . Chciałabym, ale się boje ;) jednak muszę dojrzeć do tej decyzji.
Ziarenko zasiałeś skutecznie ... od 2 września - gdy było nigdy przenigdy chociaż, by mnie podpalali, teraz jest już akceptacja tematu. :) 

Było dla mnie ogromnym zaszczytem skakać z Tobą. 

Do zobaczenia w kolejnym tandemie :) :) :) 
Dzisiaj był mega piękny zachód słońca. 

Dobra kończę, bo takich maili masz tam wiele :) i musisz wszystko przeczytać :) 

Podziękuj wszystkim bardzo ode mnie, i mega bardzo żonie, bo natchnęła mnie, że mogę przyjechać i zobaczyć, i poczekać, bo wszytko sie zmienia z minuty na minutę. 
Powiedziała zdanie, że "gdybym mieszkała 10km od lotniska, to bym mogła zobaczyć, a tak trudno jej doradzić", a ja wtedy - decyzja - jadę- 70 km to jak 10km :) :) gdy tak bardzo się chce. 
Gdyby nie ona siedziałabym w domu i patrzyła w niebo 70km od lotniska. 
Bardzo dziękuję ....

Sylwia 

EMILIA KŁOS

Odkąd miałam sny na temat latania zrodził mi się w głowie pomysł na skok w tandemie. Chciałam sprawdzić jakie to uczucie, doświadczyć na własnej skórze wyrzutu w tę energię wiatru, szybkości, przestrzeni i adrenaliny. Pęd był taki że dech zapiera, a widok taki że ciągle na nowo odgrywam to wspomnienie w głowie i dozuję go jak najprzyjemniejszy, ekscytujący haj. Mojego brata Marka zawsze interesowało spadochroniarstwo, dużo o tym opowiadał i oglądał zdjęcia, filmy… jednak jakiś czas temu odszedł przedwcześnie z tego świata i teraz lata w niebie na takich sprzętach o których się nam jeszcze nie śniło. 
Stwierdziłam więc, że nie ma sensu czekać na lepszy, bardziej dogodny moment. Czas spełniać to, co gra w duszy. Ta chwila przed wyskokiem w której kumuluje ci się myśl w głowie „To już teraz! Za chwilę to się stanie.” Ten strach który czujesz na widok miasta, lotniska i chmur w dole i to nowe, wspaniałe uczucie, że pomimo niebezpieczeństwa związanego z tym sportem, to jest właśnie to, czego tak naprawdę chcesz. Chcesz tam wyskoczyć, głową w chmury, na strugę wiatru, w pełnym pędzie, na pełnej petardzie.
Minęło kilka dni od skoku, a mnie ciągle trzyma to nowe, nieznane wcześniej odczucie. Chcę tam wrócić. Chcę wrócić w chmury najszybciej jak się da. Kiedy lecieliśmy na otwartym spadochronie Marek zapytał „Mama wie, że skaczesz?” Odpowiedziałam „Nie.” ale pomyślałam, że jak przeżyję to jej opowiem. Po zobaczeniu zdjęć i filmów i wypytaniu jak było powiedziała ze łzami w oczach „To było zawsze marzenie twojego brata” i zaraz potem dodała „Ja też chciałabym skoczyć!” Zabiorę więc ją niebawem na strefę i będziemy razem się bać, razem skakać i razem zbierać świetne wspomnienia. 
Dziękuję Markowi T. i Marasowi za świetny, profesjonalny skok oraz uwiecznienie go tak, żebym mogła przeżywać go jeszcze raz i jeszcze… 

PRZEMEK LICAU

Marku... długo się zbierałem do tego wydarzenia ale było MEGA warto.
Jeszcze raz chciałbym podziękować Tobie i całej Twojej EKIPIE za MEGA przeżycie.
Zdjęcia są super... ale filimik jaki zmontowaliście robi furorę w śród rodziny i znajomych, jednak garstka tylko myśli o tym, że mogłaby to zrobić - żeby oni wiedzieli to co ja teraz wiem :)
 
Jeszcze raz dziękuję i życzę Wam wielu lat takiej pracy - dla Was zabawa, dla takich jak ja NOWE OTWARCIE.
 
Pozdro - Przemek Licau :)

MOJE TRZY TANDEMIKI .............A POTEM KURS

Przeczytałam i postanowiłam też coś dodać od siebie:) Ja mam chyba największe doświadczenie w tandemowych skokach spośród osób tu piszących- skoczyłam z Markiem trzy razy :). Pierwszy skok właściwie został na mnie, w pewnym sensie, wymuszony. Przyjechałam z dziećmi popatrzeć sobie jak mąż skacze. Na koniec dnia Marek podszedł ...
Więcej
AŚKA 275 SKOK

Maciej

Trzeba dążyć do realizacji swoich marzeń. Jednym z nich był właśnie dla mnie skok ze spadochronem. Wrażenia niezwykle trudne do opisania słowami. Trzeba to po prostu przeżyć samemu. Strach odszedł gdzieś na dalszy plan. Wcześniej myślałem, że nocka przed...będzie nieprzespana...jak dam radę w samolocie...itd. Znając już ostateczny termin skoku nie mogłem tylko się go już doczekać i jedyne myśli jakie mi wtedy towarzyszyły, to "czemu tak długo muszę na to czekać", a było to tylko kilka dni. Kiedy nastał ten dzień... pełen profesjonalizm, spokój, poczucie humoru, optymizm, wrażenie dużego doświadczenia obsługi(w moim przypadku był to Tadek i kamerzysta Piotr) spowodowały właśnie totalny brak wyczekiwanego strachu. Wcześniej jednak było mi troszkę żal, że skoku tego nie oddam z samym Markiem, o którym trochę także poczytałem i wydawał mi się najbardziej kompetentny i doświadczony. Wtedy już nie miałem na to wpływu. Chęć spełnienia marzenia nie pozwalała mi mysleć o pierdołach. Adrenalinka w moim przypadku pojawiła się jedynie tuż przed samym skokiem, kiedy wystawiłem nogi za drzwiczkami samolotu, czując cudny i potężny wiaterek na mojej łysince. Sam lot mega czaderski, atrakcje na życzenie w locie...spiralki...cud-miód. Lądowanko na dupeczkę bardzo delikatne z lekkim muśnięciem trawki. Szkoda tylko, że tak krótko to trwało...

  • Jakby na koncie znalazła się znaczniejsza gotówa kurs skoczka spadochronowego gwarantowany!!!
  • Skoczyć samemu, to musi być odlot i...pozytywna sraczka!
  • Pozdrawiam serdecznie całą ekipkę, raz jeszcze bardzo dziękując za odlotowe emocje.
  • Maciej Warot, nauczyciel z Torunia


Karolina Osińska

Witam! Dziękuję Marku za wspaniałe przeżycie jakim był niedzielny skok. Od niedzieli minęło już kilka dni a ja tylko o tym ciągle myślę. Spełniłam swoje marzenie, nigdy nie czułam się tak szczęśliwa jak po skoku .....no i ciągnie mnie żeby jeszcze skoczyć. Czułam się bezpiecznie, ta dawka adrenaliny, radości, ...
Więcej

MALWINA SPRINGER-FOKSIŃSKA

Patrząc na ptaki każdy marzy, by zasmakować ich wojaży. Gdyż frunąc lekko ponad nami, gardzą ludzkimi granicami. Nikt o paszporty ich nie pyta, jakże więc ptakom nie zazdrościć podniebnych lotów i wolności. I tylko w snach się zdarza czasem, że można frunąć ponad lasem i ...
Więcej
bodgoszcz torun